Czytaj na głos – to pomaga

Uczenie się poprzez czytanie tekstu to najbardziej podstawowy sposób, ale nawet tak banalną czynność można różnie wykonywać. Co konkretnie mamy na myśli? Otóż pochłanianie treści zadrukowanej kartki papieru może odbywać się całkowicie bezgłośnie – wówczas mowa o czytaniu w ciszy, przy którym słowa wypowiadamy w głowie. Czasami jest to jedyny dostępny sposób, gdy na przykład czytamy książkę w podróży i wyglądałoby dziwnie, gdybyśmy w obecności pasażerów pociągu lub autobusu wypowiadali słowa ulubionej pozycji. Jeśli chodzi o naukę, sprawa wygląda nieco inaczej. Gdy mamy możliwość swobodnego uczenia się w domu, jesteśmy sami w pokoju i nic nam nie przeszkadza, śmiało możemy czytać na głos. Życie pokazuje, że taka metoda jest zdecydowanie lepsza. Gdy czytamy na głos, każde zdanie odbieramy niejako na dwa sposoby.

Oprócz czytania po cichu, które ma miejsce siłą rzeczy, dodatkowo słyszymy dobitnie wypowiadane słowa. Tym samym nasz mózg odbiera naraz dwa różne bodźce, co z kolei oznacza większe szanse na efektywne zapamiętanie treści. Ucząc się na głos ułatwiamy sobie zadanie, co może owocować lepszą oceną na egzaminie. To samo rozwiązanie da się modyfikować i na przykład stosować przy nauce grupowej. Wówczas uczestnicy mogą rotacyjnie występować w charakterze lektora-wykładowcy, a później wzajemnie się odpytywać. Ogólnie wszystko, co zwiększa nasze zaangażowanie podczas nauki i zwraca nam uwagę na przyswajany materiał jest dobre. Odnośnie głośnego czytania, ciekawym patentem jest również nagranie potrzebnych fragmentów książki lub notatek i następnie odsłuchiwanie ich.